Dzisiaj zauważa się dwie postawy wśród ludzi. Jedni uważają, że nie należy nikogo upominać, gdyż każdy jest wolny i może robić, co chce. Druga, błędna postawa, to osądzanie innych i perfidne wyśmiewanie się z ludzkich wad, słabości i grzechów.
W tych postawach znika konkretny człowiek, którego przeznaczeniem jest powołanie do zbawienia. Jednak aby ten cel osiągnąć, trzeba się wydoskonalić, czyli uwolnić się od grzechów i słabości właściwych naszej upadłej naturze.
Kościół dlatego wzywa nas do nawrócenia, czyli porzucenia zła w myślach, słowach i uczynkach, oraz do doskonałej miłości, której nie jest obojętny los żadnego człowieka.
To właśnie z takiej postawy miłości ma wypływać umiejętność upomnienia bliźniego, gdy czyni coś złego. Upomnienie „w cztery oczy”, o którym naucza nas Zbawiciel, jest postawą troski i odpowiedzialności.
Katechizm przypomina nam, że mamy grzesznika upomnieć, a nieumiejętnego pouczyć. Są to dwie bardzo ważne postawy, konieczne, aby człowiek nie zatracił swojego zbawienia, ale też nie narażał się w życiu na ciągłe konflikty.
Zła nikt nie lubi cierpieć, gdy bezpośrednio nas dotyka. Jeśli prawdziwie kochamy naszych bliźnich, dbajmy o ich dojrzałość i umiejętność bycia wśród ludzi.
Tego wymaga Ewangelia i stąd ma wypływać cała kultura bycia jako ucznia Chrystusa, który nie ma tylko celów doczesnych, ale wszystko wykonuje dla dobra, gdyż dobry jest Bóg i do Niego chcemy należeć i Jego naśladować
Życzę Wam, kochani, takiej dojrzałej postawy względem swoich najbliższych, aby każdemu pomagać jeszcze piękniej żyć i czynić dobre dzieła.
Z modlitwą ks. Proboszcz
Prace wewnątrz domu parafialnego postępują:


