Dzisiaj w naszej parafii na cześć św. Krzysztofa patrona kierowców błogosławimy pojazdy mechaniczne i modlimy się za wszystkich uczestników ruchu prosząc o bezpieczną jazdę i zawsze szczęśliwe powroty, abyśmy mogli wykonywać we wszystkim wolę Bożą i przemieniać oblicze tej ziemi na ziemię Królestwa niebieskiego. Jest to tym bardziej konieczne, gdy widzimy jak wiele nieszczęść trafia się na naszych drogach i jak często bezmyślnie ludzie giną. Wystrzegając się tych nieszczęść prosimy ochrony naszego Anioła Stróża, a podczas jazdy św. Krzysztofa, gdyż łatwo stracić życie. Zmarnowane przedwcześnie życie nie będzie mogło chwalić Boga i zdobywać zasług dla nieba. Trzeba wpierw żyć, aby następnie żyć świadomie, z wiarą i dla świętości, dla dobrych czynów w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, dla spełnienia swojego powołania. Dla każdego z nas Bóg przygotował zadania do spełnienia i trzeba dokonać wielkich wysiłków, by je odkryć i wypełnić. Możemy to zadanie wykonywać nieświadomie, jak inne stworzenia Boże, ale chwałą Boga jest żywy, świadomy swego powołania człowiek, który mówi jak prorok: „Oto ja, poślij mnie.” Potrzeba nam zgłębiać piękno i wielkość wybraństwa Bożego i odpowiadać największą możliwą miłością na jaką nas stać. Tej miłości uczymy się od świętych i jak oni chcemy nade wszystko miłować Boga. Ta nauka nie jest lekka, ale jakże potrzebna, by nauczyć się sztuki miłowania. Miłość sprawia, że jesteśmy zdolni do największych wyrzeczeń, poświęceń i gotowi do zniesienia wszelkich przeciwności, jeśli cel naszego miłowania jasno jawi się przed naszymi oczami. Skoro tak wielki jest ten CEL i sięga w wieczności, dlatego niedziwne, że „przez wiele ucisków trzeba nam wejść do Królestwa niebieskiego”. Ten CEL jednak usprawiedliwia wszelkie trudy i cierpienia, tym Celem jest sam Bóg, nasz kochający Stwórca i Ojciec. Niech Jego piękno będzie przez nas odkrywane na szlakach naszego życia. Szczególnie tych wakacyjnych pielgrzymowaniach.
Z modlitwą ks. Henryk
Z kroniki budowlanej:

A tak wygląda budowa kotłowni w kaplicy:

