Rozpoczynamy czas Adwentu, czyli czas przygotowania na powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów, kiedy przyjdzie sądzić żywych i umarłych. O tym mówią pierwsze dwa tygodnie Adwentu. On, jedynie sprawiedliwy Bóg odda należną zapłatę za wierność Jego nauce i miłości, którą przyniósł do naszego życia. Dlatego z wiarą mamy oczekiwać przyjścia Chrystusa, tak jak z wiarą wyznajemy to w Credo. Ponadto Adwent jest też czasem liturgicznego przygotowania do Bożego Narodzenia. O tym przygotowaniu na objawienie się Pana w ciele mówią dwie ostatnie niedziele Adwentu. Nasze zadanie, to dobrze przeżyć pierwsze jak i drugie znaczenie tego czasu i w modlitewnym czuwaniu dobrze przygotować się do tych ważnych spotkań. Szczególnie jest to ważne w trudnych czasach, gdzie sztuczna inteligencja i źli ludzie, którzy ją wykorzystują, chcą zapanować nad naszą świadomością i oszukać nas nie tylko w sensie materialnym, ale przede wszystkim duchowym. Jak to strasznie funkcjonuje widzimy na co dzień przede wszystkim u dzieci i młodzieży, którzy zapatrzeni w swoje smartfony nie potrafią oderwać wzroku od ekranu i zacząć realnie żyć dostrzegając obok siebie drugiego człowieka. Ktoś powiedział mądre słowa: „chcesz stracić dziecko, to podaruj mu smartfon”. Jest to z pewnością wielkie uproszczenie, jednak modlimy się w Ojca Nasz: nie dozwól abyśmy byli kuszeni, dlaczego ulegamy temu naciskowi i chcemy się przypodobać dzieciom tym, co nie może uszczęśliwić? Człowiek zawsze potrzebuje drugiego człowieka, aby mógł się prawidłowo rozwijać i w drugim widział swoje słabości i grzechy, z których ma się nawracać i tym sposobem dążyć do świętości czyli do Boga, który jest ostatecznym sensem naszego życia.
Życzę dobrego Adwentu i modlę się o ten dar dla Was wszystkich. Ks. Proboszcz
W dzisiejszym Gościu Niedzielnym mamy piękną modlitwę, która warto często powtarzać. Artykuł „Królewskie DNA” tez warto przeczytać.
Modlitwa niespokojnego serca
Kochany Ojcze,
przez lata uciekałem, szukałem prawdy na własną rękę, ale Ty zawsze wybiegałeś mi naprzeciw. Wystarczyła Ci nawet tak niska motywacja jak głód syna, który nie chce jeść strąków przeznaczonym dla świń w korycie. Wypatrywałeś z tęsknotą mojego powrotu, szykując pierścień i najlepszą szatę. Twoje serce było poruszone, widząc mnie na drodze. Nieustannie walczyłeś o mnie jak lew, będąc przy tym łagodnym jak baranek. Uspokoiłeś w moim życiu tyle burz, tyle razy usłyszałem twój stanowczy rozkaz: „Milcz, ucisz się!” To Ty otulasz moje rozedrgane serce. Nazywasz się miłośnikiem życia i mówisz, że nie chcesz śmierci grzesznika. Błogosławię Cię, że zaprosiłeś mnie do swej królewskiej rodziny. Jesteś odpowiedzią na wszystkie pytania, z którymi przychodzą. Do ciebie należy ostatnie słowo. Amen.
v
Niestety brakło miejsca na fotografię, a jest co pokazać. Ostatecznie zostały zakończone prace przy kotłowni w Zimnej Dziurze. Wszystkim Wykonawcom i Ofiarodawcom serdeczne Bóg Zapłąć!
W domu parafialnym trwają prace z pokryciem. Bóg zapłać Paniom Mszal i Rybak za znaczna ofiarę na cele budowlane. Już zostały zamówione okna!
